Dawniej wieś, później dzielnica przemysłowa, dziś zagłębie biurowe

Służewiec Przemysłowy swój początek bierze z małej wioski Służewiec, która w 1938 roku zostaje przyłączona do Warszawy. W latach 50-tych władze podejmują decyzję o utworzeniu tu nowego ośrodka przemysłowego. Zaledwie 4 lata później w tym miejscu działa już 30 zakładów przemysłowych zatrudniających ponad 11 tys. pracowników. Po roku 1989 państwowe fabryki bankrutują, a na ich miejsce wkraczają biurowce. W 1991 roku na poprzemysłowej ziemi powstaje pierwszy nowoczesny budynek biurowy – Curtis Plaza. W kolejne biurowce inwestuje spółka GTC tak powstaje kompleks biurowy EMPARK Mokotów Business Park. Popularność Służewca wśród najemców i deweloperów powierzchni biurowych stale rośnie. Swoje biura ulokowali tam najwięksi operatorzy telefoniczni (m.in. Netia, Play, T-Mobile czy Polkomtel), banki, firmy FMCG, domy mediowe czy agencje reklamowe. I tak powstało biurowe zagłębie Warszawy, największe i prawdopodobnie najsłynniejsze w kraju. Obecnie na Służewcu Przemysłowym jest ponad 1 mln m2 powierzchni biurowej do wynajęcia w ok. 130 budynkach biurowych. W perspektywie kilku lat może jeszcze powstać ok. 300 tys. m2 biur.

Błędy przeszłości – czyli, dlaczego Służewiec stał się Mordorem?

Dynamiczny rozwój rynku biurowego na Służewcu i silny napływ najemców, a z drugiej strony ówczesny brak rozwiniętej kultury planowania przestrzennego przyniósł opłakane skutki. Większość działań prowadzono „na żywioł”, nowe biurowce powstawały na podstawie decyzji o warunkach zabudowy. Brak planów zagospodarowania i spójnej koncepcji rozwoju dzielnicy, poprzedzonej analizami m.in. w zakresie transportu, doprowadził do dużego przeciążenia komunikacyjnego Służewca. Szacuje się, że do budynków biurowych Służewca dojeżdża ponad 80 tys. pracowników. Problemem nie są tylko korki na drogach, ale również tłok na przystankach i w autobusach, niewygodne połączenia komunikacyjne. Zastawione autami chodniki, trawniki i inne przestrzenie przy ulicach to efekt niewystarczającej liczby miejsc parkingowych. Drugim problemem wynikającym z zaniedbania kwestii planowania przestrzennego jest pewna monofunkcyjność Służewca. Dzielnica jest zdominowana przez funkcję biurową, niewiele jest przestrzeni publicznych, skwerów, placów miejskich dających inne możliwości spędzenia czasu, próżno szukać charakterystycznego centrum dzielnicy.

Jak naprawić Służewiec? – atuty dzielnicy, szanse i zagrożenia

Okryty złą sławą Służewiec traci na atrakcyjności na rzecz konkurencyjnej Woli i okolic Dworca Gdańskiego. Atutami Służewca w dalszym ciągu pozostają jednak niższe stawki czynszowe, bliskość centrum, lotniska Chopina oraz głównych arterii komunikacyjnych stolicy, linia SKM oraz dostępność stosunkowo tanich gruntów. Niewątpliwą szansą dla Służewca są planowane i realizowane usprawnienia komunikacyjne, które mają na celu udrożnienie dzielnicy – m. in. modernizacja ul. Marynarskiej, rozbudowa linii tramwajowej czy modernizacja stacji kolejowej Warszawa Służewiec. Oprócz poprawy warunków komunikacyjnych równie ważne jest wprowadzenie nowych funkcji, które uatrakcyjnią dzielnicę. Obecnie po godzinie 17 Służewiec pustoszeje. Kreowanie atrakcyjnych przestrzeni publicznych leży jednak głównie po stronie władz i lokalnych inicjatyw. Plany dla dzielnicy zakładają co prawda utworzenie kilku placów miejskich, ale na mapie Służewca brakuje unikalnego, charakterystycznego obszaru, skupiającego usługi i gastronomię, będącego miejscem spotkań i odpoczynku. Zagrożeniem dla Służewca jest masowy odpływ najemców na dynamicznie, ale harmonijnie rozwijającą się Wolę, dysponującą dodatkowo drugą linią metra.