Cechy budynków biurowych sklasyfikowanych jako B i C

Według sposobu  opracowanego przez firmy Rolfe Judd Architecture i CBRE (tzw. „Modern Office Standards Polska 2009”) biurowce klasy B, to obiekty mieszczące się w drugorzędnej lokalizacji, poza centrum obszaru biznesowego. Natomiast organizacja BOMA International do biurowców klasy B zalicza również obiekty znajdujące się w centralnej lokalizacji, ale np. starsze niż biurowce klasy A lub o nieco niższym standardzie. Stanowią one jednak bardzo liczną grupę – ich udział chociażby w samej Warszawie to ponad 50% całkowitej powierzchni biurowej stolicy. Biurowce sklasyfikowane jako C to często obiekty kilkunastoletnie, o bardzo niskim standardzie i wymagające kosztownych modernizacji.

Biurowce niższej klasy mają swoje plusy

Największym atutem budynków klasy B czy C jest często doskonała lokalizacja. Budynki niższych klas zlokalizowane wzdłuż głównych arterii drogowych lub linii metra zaoferować mogą dogodne połączenia komunikacyjne. Drugą zaletą tego typu biurowców są niższe stawki czynszu. Najem w biurowcu niższej klasy może być zatem dobrym rozwiązaniem dla mniejszych firm, chcących obniżyć wydatki związane z najmem biura. Niekiedy znajdą się również najemcy, którzy docenią oryginalny charakter budynku i towarzyszący temu klimat.

Perspektywy na przyszłość dla budynków biurowych niższych klas

Właścicieli biurowców klasy B czy C czeka nie lada wyzwanie jeśli chcą zatrzymać obecnych najemców lub przyciągnąć nowych. Konkurowanie z biurowcami klasy A wymaga między innymi bardzo dobrych umiejętności zarządzania budynkiem. Jednym z najprostszych rozwiązań jest obniżenie stawki czynszu. Jeśli natomiast niewątpliwym walorem budynku jest lokalizacja, to przeprowadzenie prac remontowych, które podniosą jakość oferowanej powierzchni biurowej może być dla właściciela bardziej opłacalne w dłuższej perspektywie czasowej. W tym miejscu warto nadmienić, że dla lepszego rezultatu czasem nie tylko odświeża się powierzchnię w budynku biurowym, ale „odmładza” się także jego wizerunek poprzez szereg zabiegów marketingowych. Jeśli natomiast koszty modernizacji są zbyt wysokie, to niekiedy finansowo bardziej opłaca się zburzenie starego biurowca i wzniesienie na jego miejscu nowoczesnego obiektu klasy A. Na wzrost atrakcyjności niektórych budynków biurowych niższej klasy mogą wpłynąć także czynniki niezależne, m.in. zmiany infrastrukturalne w okolicy, takie jak budowa linii metra.

Nowy trend: zmiana przeznaczenia jako szansa na nowe życie budynku biurowego

Jeśli biurowiec nie ma wielkich szans z wysoką konkurencją na rynku biurowym, to alternatywą może być zmiana funkcji tego obiektu. W Polsce jest to stosunkowo nowy trend, ale na zachodzie Europy (np. w Holandii czy w Niemczech) znaleźć można wiele przykładów tego typu przekształceń. Wiele starych biurowców, które nie mogą znaleźć najemców można przekształcić na hotele, budynki mieszkalne, czy też wprowadzić do budynku kilka funkcji tworząc z nich budynki wielofunkcyjne. Przykładem przekształcenia starego biurowca z lat 60 na czterogwiazdkowych hotel jest obiekt przy ul. Piotrowskiej w Łodzi, w który zainwestowała spółka City Center. Biurowiec przy al. Jana Pawła II 34 należący do PHN-u w przyszłości ma oferować lokale mieszkalne o podwyższonym standardzie, parking podziemny dla mieszkańców oraz usługi zlokalizowane na parterze. Nowy trend jest więc szansą dla budynków biurowych, których lokalizacja straciła na popularności (np. tych z okolic tzw. Mordoru) lub dla których modernizacja jest zbyt kosztowna i nie daje pewności uzyskania pożądanego efektu, czyli zainteresowania najemców.